Widok na Kraków… Pokazać Kraków znany z przewodników to jedno, a zabrać znajomych w klimatyczne miejsca z widokiem na Kraków, które ludzie odkrywają samodzielnie wędrując po mieście i wyszukując je to zupełnie inna sprawa. Jak każde inne miasto i Kraków skrywa wiele tajemnic i jedną z nich są przepiękne tarasy widokowe i miejsca widokowe z panoramą na miasto. W zależności od tego, czy chcemy napić się kawy, czy zjeść obiad, czy po prostu iść na piknik każdy znajdzie coś, co go zainteresuje. 

Kopiec Kościuszki

Chyba najbardziej znany kopiec w Krakowie. To tutaj mieści się siedziba radia RMF FM i RMF MAXXX. Szerzej o Kopcu i jego atrakcjach pisałam w innym poście, o tutaj: https://www.przetarte-szlaki.pl/2015/11/14/kopiec_kosciuszki/

Na Kopcu Kościuszki, a właściwie na fortyfikacjach dostępnych publicznie znajduje się taras widokowy z przepiękną panoramą na północny Kraków. Jest tam kawiarnia, więc można usiąść i wypić kawę, czy coś zimnego 😉 A z samego Kopca jest przepiękny widok na Kraków, a przy dobrej pogodzie nawet na Tatry! Wejście na Kopiec Kościuszki jest płatne, ale na taras przy kawiarni wejdziemy za darmo. 

Warto też będąc n miejscu obejść mury fortyfikacji. W wielu miejscach spomiędzy drzewostanu wyziera widok na miasto i okolicę, którego nie zobaczymy nigdzie indziej. To cała magia tego miejsca…

Kopiec Krakusa

Kolejne klimatyczne miejsce na mapie Krakowa. Niewielki stosunkowo kopiec (czy też kurhan) stanowi miejsce spacerów mieszkańców Starego Podgórza. Położony niemal naprzeciw fortu Świętego Benedykta jest świetnym punktem widokowym na kamieniołom, w którym pracował Ojciec Święty Jan Paweł II. O kopcu Krakusa też już pisałam i też zachęcam zarówno do lektury, jak i odwiedzenia tego miejsca rodzinnie, piknikowo i odpoczynkowo. Kopiec Krakusa

Ciekawostką jest to, że przesilenie letnie i przesilenie zimowe to na Kopcu Krakusa wielkie wydarzenie. Jeśli ktoś w tym czasie będzie przebywał w Krakowie polecam serdecznie wziąć udział w wydarzeniach, które na Facebooku promowane są jako Podgórskie Wschody Słońca i od kilku lat przygotowywane przez Stowarzyszenie Podgórze.

Kawiarnia Szał w Sukiennicach

Jeśli kawa z widokiem na płytę Rynku Głównego w Krakowie, to zdecydowanie Cafe Szał w Sukiennikach. W ciągu tygodnia do kawiarni wchodzimy po opłaceniu biletu wstępu do Muzeum w Sukiennicach. Ale w niedzielę można zarówno do Muzeum, jak i do kawiarni wejść za darmo w ramach dnia bezpłatnego. Ceny w kawiarni nie powalają – jak na Rynek Główny są właściwie „normalne”. My polecam po zwiedzaniu usiąść na tarasie i raczyć się kawą, sokiem i specjalną słodkością – Tortem TriBeCa.

Z widokiem na Wawel – Oranżeria w Hotelu Kossak

Jedna z niewielu hotelowych restauracji, które znam, odwiedzam i w których jadam 😉 Zresztą z Hotelem Kossak i położonym tuż obok pierwszym domem towarowym w Krakowie – Jubilatem wiążą się wspomnienia z mojego dzieciństwa. Trzeba jednak pamiętać o tym, że taras widokowy czynny jest tylko w sezonie, a i tak nie zawsze można na niego wejść, ponieważ przestrzeń ta wynajmowana jest często na różnego rodzaju wydarzenia i imprezy okolicznościowe. Widok na Kraków z tarasu restauracji – na Zakole Wisły i Wawel jest jednym z najpiękniejszych. Podobny zapewne będzie z wybudowanego kilka lat temu Hotelu Sheraton, który również posiada „kawiarnię na wysokości”, ale tam jeszcze nie byłam 😉 Zerknijcie na ich www i sami zobaczcie, czy warto spędzić w takim miejscu choć trochę czasu:  http://cafeoranzeria.pl/ 

Vidok na Kraków z dachu Jubilatu

Niedocenione miejsce i tak naprawdę mało znane. Ja sama kojarzę Jubilat – pierwszy w Krakowie dom handlowy z ruchomymi schodami oraz bar, który na górę przyciągał w latach 90 – tych studentów i nie tylko. Raz tam byłam. Przy okazji jakiegoś wydarzenia okolicznościowego i wizytę tą niemal z każdym szczegółem pamiętam do tej pory. Od tamtego czasu wiele się tam na górze zmieniło. Przede wszystkim miejsce to stało się bardziej przyjazne dzieciom, a poza wyskokowymi napojami oferuje naprawdę dobrą kuchnię. I ten widok! Polecam zdecydowanie tym bardziej, że smacznie i przystępnie cenowo 🙂 Menu i cennik znajdziecie na stronie www – Restauracja Vidok

Ogród na Dachu Kazimierza

Krakowski Kazimierz charakteryzuje się tym, że spotykają się tutaj różne światy. Przewaga jest po stronie kultury Żydowskiej i nie ma się co dziwić, w końcu dzielnica ta ma bogatą historię wojenna związaną właśnie z tym narodem. Jako Krakowianka z krwi i kości Kazimierz doceniam wtedy, kiedy nie ma w nim tłumów turystów. Niestety takie chwilę trafiają się bardzo rzadko. Zwykle nie umawiam się na Kazimierzu ani na spotkania, ani na zwiedzanie, ale jest jedno szczególne miejsce, o którym warto wiedzieć w kontekście oglądania widoków na Kraków. Będąc na ulicy Rabina Beera Maiselsa nie zapomnijcie zerknąć do Mleczarni i Ogrodu na Dachu Kazimierza. Gwarantuję, że takiego klimatu nie ma żadna inna knajpka w tej okolicy 😉

Zielone Tarasy

Do Zielonych Tarasów trafiłam zupełnym przypadkiem, ponieważ jeden z moich klientów tam własnie umówił się ze mną na spotkanie. W życiu bym nie powiedziała, że w tym miejscu spotka mnie taka niespodzianka! Dla samego, nietypowego widoku na Kraków, poprzetykanego dachami kamienic warto było się tutaj pojawić. Krótkie, choć owocne spotkanie sprawiło, zę zapisałam sobie to miejsce w pamięci do ponownego odwiedzenia. Zerknijcie do nich na www i zobaczcie galerię zdjęć – obłędna! GALERIA Zielone Tarasy i widok na Kraków

Restauracja u Romana

W budynku Szkoły Muzycznej w Krakowie, przy ulicy Św. Tomasza znajduje się niezwykłe miejsce, w którym można dobrze i tanio zjeść, a przy okazji odpocząć od wielkomiejskiego zgiełku. Restauracja u Romana to takie typowo swojskie miejsce. Nazwałabym je barem mlecznym, gdyby nie to, że mnie osobiście nazwa ta się kiepsko kojarzy, ale podobnie jak w takich barach mlecznych z lat 80-tych ubiegłego stulecia i tutaj znajdziemy przepyszną, domową kuchnię w rewelacyjnych cenach. A dodatkowo miejsce położone w centrum i na uboczu doskonale nadaje się jako cel wycieczki lub miejsce odpoczynku podczas zwiedzania centrum Krakowa. Więcej informacji o tym miejscu znajdziecie na ich stronie internetowej – U Romana.

Zamek w Przegorzałach

Zamek w Przegorzałach poznałam kilka lat temu goszcząc na organizowanym tam weselu. Jednak jest to jedno z tych magicznych miejsc, które od dzieciństwa wywoływało u mnie dreszczyk emocji. Chyba nawet Wawel nie wzbudzał u mnie takiego zainteresowania, jak właśnie Zamek w Przegorzałach. Jako mała dziewczynka mijałam do niemal co tydzień podczas wyjazdów na pobliskie ogródki działkowe. Zawsze wyobrażałam sobie, że chodzę po korytarzach zamkowych w pięknej sukni i w koronie… To marzenie podczas wesela się spełniło 🙂 Choć zamiast korony był jedynie kwiat wpięty we włosy.

Restaurację u Zyiada w Przegorzałach mogę polecić nie tylko na rodzinny obiad, ale i również jaki piękny plener zdjęciowy i cudowne, klimatyczne miejsce na okolicznościowe imprezy. Warto zaplanować sobie wycieczkę przez Las Wolski i w ramach tego wypadu odwiedzić również Zamek w Przegorzałach. Na pewno nie będziecie rozczarowani!

Mnisze Co Nieco i widok na Kraków od strony Tyńca

Widok na Kraków z innej perspektywy? Zapraszam do Tyńca. To miejsce, które odwiedzamy z Bączkiem bardzo często. Czasem wybieramy się na piknik nad nieuregulowany brzeg Wisły. Czasem jedziemy obserwować wodny tramwaj, który tam na swój przystanek. A czasem po prostu wybieramy się na lody lub na „widokowanie”. 

Raz korzystaliśmy z mniszej kuchni. Prosta, tradycyjna, polska – mnisi dbają nie tylko o żołądki, ale i o tradycję. Chyba nawet moja babcia nie ugotowałaby takich potraw. A wiecie, moja babcia jest najlepszą kucharką, jaką znam. Kuchnia tyniecka nie należy do najtańszych, ale zdecydowanie smaki i widoki równoważą cennik. A po sutym obiedzie, który zjadamy w klasztornych pomieszczeniach zawsze możemy zająć miejsce na tarasie widokowym i uraczyć się kawą i pysznym, domowym ciastem.

Do Tyńca można z Krakowa dojechać własnym samochodem, na rowerze lub autobusem linii 112, który odjeżdża z Ronda Grunwaldzkiego.

Czekam na Wasze propozycje ulubionych widoków na Kraków. Z pewnością są jeszcze takie miejsca, których nie odwiedziłam, bo po prostu o nich nie wiem. Może mnie zainspirujecie?