Szlakiem Orlich Gniazd – pstrąg, źródełko miłości i zamek w Ojcowie

W Ojcowskim Parku Narodowym, niemal 20 km od Krakowa naprawdę można odpocząć. Niezależnie od tego, czy lubimy wycieczki, zwiedzanie ruin zamków, łagodne pagórki z pięknymi widokami na okolicę, czy po prostu jesteśmy fanami dobrego jedzenia – tutaj każdy znajdzie coś dla siebie!

Ojców słynie, czy też słynął z tego, że jeszcze do niedawna (podobnie, jak podkrakowskie Swoszowice), był miejscowością uzdrowiskową. Zapewne dlatego co i rusz spotkać tutaj można przepiękne architektonicznie wille, w których można wynająć pokój. Część z nich została zmodernizowana i to zapewne te cieszą się największą popularnością. Pozostałe, albo inaczej mówiąc te, które mają plakietkę „na sprzedaż” zachowały nadal „starodawny” wygląd. 

Jak dojechać pod zamek w Ojcowie?

Wystarczy kierować się na Ojców i dojechać do głównego parkingu w centrum, po drodze mijając po lewej stronie Kościółek na Wodzie. Dojeżdżając do rozjazdu są dwa wyjścia – albo jedziemy w górę (parkujemy na parkingu górnym lub wzdłuż drogi), albo odbijamy w lewo na główny parking dolny. Tutaj zaczynamy naszą wycieczkę. Do góry, po schodach szlak prowadzi nas do zamku, natomiast droga i biegnąca wzdłuż niej trasa – pod Bramę Krakowską.

Zamek w Ojcowie

Ojców z niejednym królem miał do czynienia. Poza Władysławem Łokietkiem, którego imieniem nazwano jedną  największych ojcowskich atrakcji – Jaskinię Łokietka, również Kazimierz Wielki miał z Ojcowem wiele wspólnego. On bowiem wybudował zamek – warownię, którego ruiny możemy dziś zwiedzać. Z zewnątrz zamek nie wygląda okazale, zresztą nie była to pudowla mieszkalna, a warownia. Ruiny można zwiedzić opłacając wstęp (bilet normalny 3 zł ulgowy 2 zł), a w środku prócz niezwykłych widoków znajdziemy studnię (oczywiście odpowiednio zabezpieczoną, bo przecież nikt nie chciałby do niej wpaść), wieżę widokową (cudowny widok na stare zabudowania Ojcowa) oraz mini muzeum, w którym zawarto historię tego miejsca. 

Droga pod Bramę Krakowską

Kierując się szlakiem niebieskim od dolnego parkingu przechodzimy obok dawnych hoteli sanatoryjnych i idąc wzdłuż drogi po 15 minutach docieramy do Bramy Krakowskiej. Trasa jest łatwa i przyjemna – jeżdżą tam rowery, wózki, hulajnogi – spokojnie zatem nawet najmłodsi mogą się wybrać na samodzielny spacer. 😉 

Zanim jednak dojdziemy do Bramy Krakowskiej i położonego nieopodal Źródełka Miłości mijamy zabudowania starego Ojcowa – domy sanatoryjne, z których część prowadzi wynajem pokojów, a część przemieniona została na restauracje. Polecam szczególnie ojcowskie pstrągi – najlepsza jakie jadłam!  Zresztą mijamy po drodze łowiska i stawy, do któych doprowadzana jest czysta, źródlana woda.

Mniej więcej w połowie drogi znajduje się jeszcze odbicie w bok na punkt widokowy. Podejście jest dość strome i niezbyt nadaje się dla małych dzieci, ale za to widoki rekompensują nam niewygody 😉

Źródełko Miłości w Ojcowie

Pod Bramą Krakowską czeka na nas kilka ławeczek. Zanim wejdziemy głębiej w Ojcowski Park Narodowy możemy tutaj usiąść i odpocząć. Zresztą tutaj także mieści się postój dorożek konnych, które opornych mogą wywieźć tutaj z dolnego parkingu przy Parku Sanatoryjnym i starych budynkach hotelowych.

Samo Źródełko Miłości położone jest nieco na uboczu, troszkę poniżej miejsca postojowego. Dojść tutaj można asfaltową drogą – to dosłownie minuta spaceru 😉 Legenda tego miejsca głosi, że kto napije się wody ze źródełka, ten si wkrótce zakocha. Kiedyś faktycznie woda z tego ujęcia była zdatna do picia. Jak jest teraz? Na słupku z informacjami wisi tabliczka sugerująca, że wody pić nie wolno!

źródełko miłości - noclegowo

/zdjęcie ze strony noclegowo.pl/

Informacje praktyczne

Jak dojechać?

Można samochodem, można pociągiem, można autobusem MPK… Część informacji, jak rozkład jazdy busów i przystanki macie pod linkiem: http://www.ojcowskiparknarodowy.pl/main/jak_dojechac.html

Co zobaczyć?

Koniecznie sam Ojców i jego zabytkowe zabudowania. A do tego oczywiście Zamek, Bramę Krakowską, Źródełko Miłości, Jaskinię Ciemną, Jaskinię Łokietka oraz pobliskie Kościółek na Wodzie, Starodawny Młyn, Zamek na Pieskowej Skale, Zamek w Korzkwi (o nim pisałam już kiedyś o tutaj: Korzkiew). Dużo tego, więc zwiedzanie Ojcowa może spokojnie być wycieczką całodniową lub nawet weekndową. 

Gdzie zjeść?

Właściwie wszędzie jedzenie jest dobre i co najważniejsze -świeże. My osobiście najbardziej lubimy enu Baru Sąspówka oraz restauracji Pstrąg Ojcowski, która w tym sezonie przygotowała pod punktem widokowym, nieopodal stawów miejsce wypoczynkowe połączone ze smażalnią. 

Na koniec kilka fotek – miłego oglądania 😉