Andrychów to miejscowość leżąca w południowej Polsce, niedaleko Wadowic. O ile te ostatnie są mocno turystyczne, o tyle uważam, że Andrychów mocno na tym sąsiedztwie traci. Ale o wszystkim po kolei.

Pierwszy raz w Andrychowie

Pierwszy raz w Andrychowie byłam przy okazji koncertu Kapeli Pieczarki jakieś dwa lata temu. Wtedy nie udało mi się nic zwiedzić, bo całe miasto żyło jednym tematem – Dni Andrychowa. 

Drugi raz w Andrychowie

Kolejny pobyt w mieście wypadł mi przy okazji sprzedaży dużej ilości zabawek Bączka. Znacie na pewno portal olx. Otóż banalnie wystawiłam zestawy klocków, po które kupująca nie miała jak przyjechać. A ponieważ nie opłacało się ich wysyłać pocztą, postanowiłam w ramach wakacyjnego popołudnia podjechać z towarem do Andrychowa właśnie. Żałowałam wtedy, że nie przyjechaliśmy z Bączkiem wcześniej, ponieważ wtedy, w spokoju małomiasteczkowego popołudnia zobaczyliśmy Andrychów w pełnej krasie. Przekazaliśmy zabawki, zjedliśmy pyszne lody włoskie i wróciliśmy do Krakowa, obiecując sobie, że jeszcze tam wrócimy.

Do trzech razy sztuka

Kolejny raz w Andrychowie, to był czysty przypadek. Po prostu czasem tak mamy, że budzimy się rano i przy śniadaniu pada „To co? Wycieczka?” No i właśnie zastanawiając się nad jajecznicą (lub innym posiłkiem) wymyśliliśmy ten Andrychów. Zapakowaliśmy się do samochodu nawet nie zabierając wałówki, jako że w mieście sklepy są i po prostu ruszyliśmy przed siebie.

Jak dojechać z Krakowa do Andrychowa?

Bardzo prosto. Zakopianką do zjazdu na Bielsko-Białą i potem według mapy 🙂 Trasa jest dość przyjemna, choć drogi nie pozwalają na rozwijanie ponadprzeciętnych prędkości. Trasę pokonaliśmy w niecałą godzinę.

Dni Andrychowa 2017

Pech (a może przeznaczenie) chciał, że trafiliśmy na (nomen omen) Dni Andrychowa, które w tym roku obchodziło 250 rocznicę lokacji i nadania praw miejskich. Miasto było pełne kolorów, nieco głośne i co ciekawe – doskonale przygotowane do swojego święta. W przepięknym parku w centrum odbywały się pokazy walk rycerskich, była wioska polan, można było postrzelać z łuku do tarczy i obejrzeć prawdziwą staropolską zagrodę. Na Rynku stały namioty, w których dzieciaki mogły samodzielnie wykonać świece z wosku i spróbować miodu, zrobić zabawki z drewna, czy tak ostatnio popularne wąsiki i usta (takie na patyczku – do zdjęć). Każde dziecko od sponsora otrzymywało soczek i ciastko.

Park miejski w Andrychowie

To miejsce zasługuje na szczególną uwagę. Po pierwsze dlatego, że jest naprawdę piękny, choć niewielki. A po drugie dlatego, że na stawie, który jest centralnym punktem parku znajduje się akwen wodny, po którym pływają kaczki. I to nie-byle-jakie 🙂 Kaczki z Andrychowa są znane z tego, że przyzwyczajone do ludzi dają do siebie podejść bardzo blisko. Są to różne gatunki (około 30 różnych!), którym przygotowano na terenie parku doskonałe wręcz warunki bytowania. Ptactwem zajmuje się specjalnie do tego wyznaczony Opiekun. Zostały one zakupione ze środków Urzędu Miasta oraz dotacji przekazanych przez sponsorów. Wszystkie gatunki są szczegółowo opisane na tablicy znajdującej się nieopodal stawu.

Dla dzieci w parku miejskim przygotowano specjalny plac zabaw. Położony nieco na uboczu i oczywiście ogrodzony stanowi doskonałe miejsce do zabawy. No, pod warunkiem, że nie leje się żar z niebo, ponieważ sam plac zabaw jest tylko okolony drzewami, które w okolicach południa nie dają ani grama cienia. Nie przeszkadza to jednak małym i większym szkrabom w zabawie pod czujnym okiem opiekunów.

Nie wiem, jak jest w inne dni, ale podczas tego weekendu po stawie można było popływać łódką lub rowerkiem wodnym. Widać było, że atrakcja ta przyciąga wiele osób. 

Zacienione alejki z dużą ilością ławek stanowią świetny punkt obserwacyjny na staw. Można na nich odpocząć, można usiąść i poczytać, można też zająć miejsc przy kamiennych stołach z szachownicą i po prostu oddać się ulubionemu zajęciu.

Tak naprawdę Andrychów stanowi też doskonałą bazę wypadową na okoliczne, niezbyt wymagające trasy górskie Beskidu Niskiego: na Świnną Porębę (szlak żółty), do Przełęczy Panczakiewicza (szlak żółty), na Gorzeń Górny (szlak żółty), na Leskowiec (szlak zielony) i stamtąd na Jagódki (szlak czarny) i na Czartak (szlak żółty).

Więcej informacji o Andrychowie zdobędziecie klikając w poniższe linki:
http://andrychow.eu/turystyka/turystyka-piesza/
http://www.it.wadowice.pl/atrakcje/szlaki/szlaki-piesze.html

Zerknijcie koniecznie na nasze zdjęcia: