Dzisiaj szukam inspiracji i konkretnych wiadomości, bo… Jedziemy do Pragi. I to jeszcze w tym roku. Ja wiem, wiem – taki wyjazd to pewnie nic szczególnego. Ale my jesteśmy wybitnie krajowymi turystami i za granicą byliśmy do tej pory zaledwie kilka razy. Znaczy ja byłam, bo Bączek na tym wyjeździe przejdzie chrzest bojowy.

Jak to się stało, że jedziemy do Pragi? 

Otóż siedziałam na Facebooku i rozmawiałam z grupą znajomych i jakoś tak wyszło, że rozmowa zboczyła na tory wycieczek i turystyki w ogóle. Od słowa do słowa okazało się, że większość z nas miała podobne marzenie – zobaczyć jarmark świąteczny w „Złotym mieście”. Rozmowa rozmową, ale ja pomyślałam „dlaczego nie?” I tym sposobem już tego samego dnia zarezerwowałam Polskiego Busa na trasie Kraków – Praga i Praga – Kraków. 

Dlaczego wybrałam ofertę Polskiego Busa?

Przejrzałam wszelkie dostępne na rynku opcje dojazdu do stolicy Czech i doszłam do wniosku, że najprościej i najtaniej będzie właśnie wyjazd z tym przewoźnikiem. Koszt przejazdu jednej osoby (jeśli rezerwuje się miejsce z dużym wyprzedzeniem) to 39 zł, więc nie majątek. Co prawda spędzę 7 godzin w autokarze, ale zawsze to lepiej niż za kółkiem. Choć nie ukrywam, że zastanawiałam się nad opcją dojazdu własnym samochodem.

Planowanie wyjazdu do Pragi

Dopiero po tym zdałam sobie sprawę, że postawiłam przed sobą nie lada wyzwanie. Po pierwsze (i wstyd się przyznać) zorientowałam się, że nie dość, że Baczek nie posiada dowodu osobistego, to w dodatku mój utracił ważność. A jak wiadomo, granice Państwa można przekroczyć albo z paszportem, albo z dowodem osobistym, jeśli tyko kraj, do którego się udajemy jest częścią Unii Europejskiej. Potem trzeba było zająć się kwestią noclegu.

Jak zalazłam nocleg w Czechach?

Wcale nie jest to takie trudne. Po prostu zalogowałam się na swoje konto w serwisie booking.com i tam znalazłam interesującą mnie ofertę. Zawsze staram się szukać takich noclegów, które można bezpłatnie odwołać (oczywiście tylko do pewnego momentu). Pierwsza rezerwacja była apartamentem, ale dwa dni później znalazłam tańszą ofertę, z której skorzystałam. Ponieważ zaplanowałam wyjazd w terminie 7-9 grudnia za dwie noce dla dwóch osób płacę 125 zł.  

Co ciekawego można zobaczyć w Pradze?

No właśnie. Nie zdecydowałam się na wykupienie wyjazdu zorganizowanego, ponieważ doszłam do wniosku, że ich program jest bardzo… napięty. Ot zwyczajnie można dużo zobaczyć, jest opieka pilota i tak dalej, ale jestem bardzo ograniczona tym właśnie programem. Jakoś my z Bączkiem nie lubimy takich przeładowanych wycieczek, gdzie nie ma czasu na to, by usiąść, odpocząć, zobaczyć coś więcej, wolniej, dokładniej…

Stąd właśnie lista miejsc w Pradze, które chcielibyśmy zobaczyć w te dwa dni ograniczyła się do:

  • Mostu Karola
  • Zamku Hradczany
  • Złotej Ulicy
  • Starówki
  • Ratusza
  • Muzeum Lego (to już wymysł Bączka)
  • Lokalnego browaru (to już mój wymysł)
  • i oczywiście tego, po co pierwotnie mieliśmy jechać – Jarmarku Bożonarodzeniowego

Na zamek i Most Karola przeznaczamy najwięcej czasu, bo jest to plan niemal na cały dzień. Pozostałe miejsca i tak zostaną przez nas zwiedzone niejako „po drodze”. Ale wierzcie mi, że ustalenie sensownego planu wycieczki zajęło mi nieco ponad dwa dni. Dwa dni planowania! I dwa dni zwiedzania!

Oczywiście nie planowałam w ciemno…

Skąd czerpałam informacje?

Przede wszystkim wypytałam znajomych i to od nich uzyskałam wiele przydatnej wiedzy. Gdzie zjeść? Co zobaczyć? I kiedy? To pytania, które najczęściej pojawiały się w moich rozmowach. Dzięki ich relacjom wiem też mniej więcej ile czasu muszę poświęcić na konkretne miejsce. To dla mnie cenna informacja, jeśli jadę pierwszy raz do obcego kraju i to w dodatku nie znając obowiązującego tam języka. Bo wiecie (tego też dowiedziałam się z relacji) – Czesi mówią po czesku i używanie innych języków uważają niejako za obrazę, a już na pewno za przejaw ignorancji. Oczywiście Praga nastawiona jest na turystów, ale wiele osób powtarzało, że Czesi najlepiej traktują tych, którzy podchodzą z szacunkiem do ich kraju, kultury i obyczajów.

Dużą wiedzę pozyskałam też z wpisów blogowych. Tutaj mogę polecić zwłaszcza jedno miejsce: https://pragaprzewodnik.wordpress.com. To niemal encyklopedia wiedzy, jeśli chodzi o to miasto. Bardzo fajnie czytało mi sie też wpis Oli i Krzyśka, który znajdziecie tutaj: Follow Your Map. Ale ciekawa jestem też Waszych relacji i opinii. Proszę, podzielcie się nimi w komentarzach.